O wszystkim (Reklama: kolekcjonerstwo ,Naruto )
Tematem tego rozdziału będzie Moja Pierwsza Wyprawa w Krainę Kwasu. Prawdę mówiąc, nie była to moja wyprawa, lecz Toni. LSD nigdy nie przeszło przez mój przewód pokarmowy. Byłem tylko autostopowiczem na tej wycieczce i w pewnym sensie jestem nim do dziś. Pozwólcie, że o tym opowiem. Wydarzyło się to latem 1968 roku. Wszystko wtedy szło źle. Czy pamiętacie jeszcze rok 1968? Właśnie wtedy otworzyły się nam oczy i dostrzegliśmy, że cały ten interes rozpada się na kawałki. Myślę o amerykańskim społeczeństwie. Tak dobrze nam znana, silna świadomość schyłku i nieuniknionego upadku wywodzi się chyba z tego roku. Świat wokół nas stał się metaforą gwałtownego narastania entropii, która zachodziła w naszych duszach a przynajmniej w mojej duszy.

