Dlatego też bracia Chamco szykowali jeden ze starych pojazdów pancernych klasy "Rębajło": "Rębajłem do chwały". Nic nie było w stanie przebić pancerza czołgu, a jego ciężkie działa roznosiły wszystko w pył w promieniu kilku mil. Bracia Chamco również szukali ładunków paliwowych i amunicji do swego czołgu, a poza tym twierdzili z tupetem, że napastnikami są Hocknerowie z Duraleb, z systemu, który Psychlosi totalnie już zniszczyli. Bitwa o ładunki skończyła się, gdy tylko zjawił się ten nadęty karzeł Ker i zdecydował, że każdy ma dostać połowę. Jeszcze jedno świństwo Terla! Ładunki paliwowe nie pasowały do silnika Typ 32. Zzt stracił dużo cennego czasu na wykonanie tulei redukcyjnych, które umożliwiły umieszczenie ładunków w rurach. Przeklęty Terl!

(Reklama: , pozycjonowanie stron )