O wszystkim (Reklama: pozycjonowanie stron ,choroby skóry )
Świadomość wracała Michaelowi etapami. Najpierw poczuł ostry i drażniący zapach kurzu. Kichnął. Potem przyszedł ból. Czoło mu płonęło. Oczy miał otwarte, ale nic nie widział, dopóki ciemności nie rozstąpiły się i nie odsłoniły innej, jeszcze głębszej czerni. Był w łańcuchach. Nadgarstki i kostki nóg miał przykute do mosiężnego pręta z pierścieniem po obu końcach. Łańcuchy ciągnęły się od tych pierścieni do innego pręta odległego o kilka metrów. Na przezroczystych, żółtych kościach przykutego doń szkieletu powiewały strzępy ubrania i zeschłej skóry. Był nieważki. Wszędzie wokół wyczuwało się niewypowiedzianą obecność czegoś ogromnego, poruszającego się.

